sobota, 7 września 2013

Przepraszam Tak musi być. WYBACZ.!

Dalszy ciąg opowiadania. ;D

Oczami Tomasa.
Nie wiedziałem co powiedzieć wiedziałem,  że to co powiedziała Viola było na poważnie. Ale co mam robić kompletnie mnie zamurowało no, ale muszę coś odpowiedzieć bo pomyśli że jest mi to obojętne.
- Violu masz racje zależy mi na tobie. Kocham cię jak nikogo innego. Więc dlaczego nie dasz szansy proszę spróbujmy.- powiedziałem nie pewnie bo widziałem że cierpi mi to mówiąc
- Nie Tomas. Nie mogę. Francesca nie może o tobie zapomnieć a prawdziwa przyjaciółka by się zachowała jak ja. Przepraszam. - zaczęła płakać.
- Dobrze, ale proszę nie płacz.! Może kiedyś dasz nam jeszcze szanse. Ja będę na Ciebie czekać.
Po moich słowach Violetta się uśmiechnęła podeszła do mnie pocałowała w policzek i powoli od chodziła tyłem uśmiechając się do mnie. To mnie bardzo bolało, ale nie mogłem to pokazać. Chwile później zawołał mnie Beto bym nastroił gitary.
Oczami Violetty
Nie wiedziałam że aż tak bardzo będzie mnie to boleć chyba jeszcze nigdy tak się nie czuła. Co musi Tomas czuć, ale przynajmniej Francesca nie będzie czuć bólu. :( Na moje nieszczęście podeszła do mnie Ludmila i zaczęła znowu kłótnie. :
- O Ta nasza biedna Viola stoi tu tak całkiem sama. Uhh.. No i na pewno nie ma pary na zadanie Antonia. Hahahaha.. Ciekawe jak to zaliczysz Kochaniutka. NIE ZALICZYSZ.! i będzie jak dawniej. - zaczęła się śmiać wrednym śmiechem.
- Ludmila Proszę nie mam sił się z Tobą kłócić a i zainteresuj się sobą bo jestem ciekawa czy Ty masz.! A teraz Viola odchodzi.! - Powiedziałam oburzona.
Poszłam do Sali od muzyki chciałam pobyć trochę sama. Chyba nigdy nie zapomnę miny jaką zrobił Tomas jak mu powiedziałam że nie chcę z nim być, :( ale tych słów co mi powiedział też nie.! ;D
Oczami Francessci
Cały czas myślałam jak potraktowałam Viole. Jestem złą przyjaciółką było przyjść do Andresa i powiedzieć że nie chce mieć teraz próby. Lepiej będzie jak ją poszukam. Doszłam do sali od muzyki patrze a tam Viola sama śpiewa te creo wiedziałam że coś na prawdę musiało się stać, chciałam już do niej iść, ale Leon był pierwszy szybko wszedł do sali jakby wiedział że ja chce iść do niej. Stał i patrzył jak Viola śpiewa. to był piękny widok jak On się uśmiecha a Ona śpiewa. Postanowiłam z nią później porozmawiać.
Oczami Leona.
Patrzałem jak Violetta śpiewa uświadomiłem sobie, że nie może Ona wybrać między nami jak nas na prawdę kocha. Skończyła śpiewać zacząłem klaskać. Uśmiechnęła się. Podszedłem do niej i powiedziałem :
- Bym mógł patrzeć jak śpiewasz cały czas.
- Dziękuję Leon jak zawsze miły, :) ale wiem że chcesz wiedzieć kogo wybrałam. Nie było łatwo wybrać między wami. ale Wybieram Ciebie.- powiedziała
- Czyli do Tomasa nic nie czujesz.?? - zapytałem.
- Ymm.. Emm.. Nie.
Oczami Violetty.
Dopiero zaczeliśmy chodzić a ja już go okłamuje. Spojrzałam w bok a tam Tomas stoi drzwiach. Zdziwiłam się. Leon do mnie powiedział. :
- To się cieszę. Dobra ja już muszę iść na zajęcia Pa.
- Pa. później się spotkamy.? - spytałam.
- Pewnie.
Poszedł. Tomas do mnie podszedł spojrzał się na mnie dziwnym wzrokiem przeraziłam się. Więc spytałam :
- Coś się stało.??
- Tak, albo Go cały czas okłamujesz albo mnie.! Nie  mogę w to uwierzyć tak ma wyglądać twój związek z Leonem będziesz mu mówić że nic do mnie nie czujesz a mi co innego.?- powiedział takim poważnym głosem jak nigdy.
- Nie, nie masz rację jestem z Leonem. Więc nie mogę ci robić nadziej gdy ci mówię że cię kocham. Nie wiem, nie jestem pewna czy do ciebie jeszcze coś czuję bo wybrałam Leona i to mi od razu przyszło na serce i się już więcej nie zastanawiałam, a więc czy coś do Ciebie czuję Nie wiem. Nie pytaj więcej. - wiedziałam że go okłamuję, ale co miałam zrobić.
- Czyli nie jesteś pewna to co do mnie czujesz.? ale mówiłaś.
- Wiem co mówiłam Tak już musi być zawsze mam zakłopotanie ale teraz chyba nie.!
- Źle mi bez ciebie. - powiedział.
Co ja mam zrobić przed chwilą powiedziałam że nic do niego nie czuję.
- A mi jest źle z Tobą Tomas. Przepraszam Tak musi być. WYBACZ.!
- Nie wiem czy umiem pierw mnie okłamujesz że mnie kochasz. Z takiej rzeczy się Violetta nie żartuje. Nie jestem pewien czy ci jeszcze zaufam na ten czas nie chcę mieć z Tobą nic do czynienia.! - Powiedział Oburzony. Wyszedł z Sali.
Co ja zrobiłam teraz mnie nienawidzi. Jaka ja głupia co ja sobie wyobrażałam że mu powiem że go chyba już nie kocham. Przecież dzisiaj mu powiedziałam co innego. Na pewno go zraniłam. Ojejku nigdy mi tego nie wybaczy.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że się podobało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz